Siedzisz sobie, patrzysz na dzieci, które kochasz najbardziej na świecie i……czujesz, że czegoś Ci brakuje,
jakaś nuda, kolejna pupa do wytarcia, kolejna wariacka jazda na piłkę pozalekcyjną, kolejne czekanie przed
drzwiami przedszkola, bo Potwór P jeszcze chce chwileczkę się pobawić, kolejne zadanie do odrobienia, buty
do mycia, kłótnia między Potworami, jakaś krytyczna uwaga od teściwej, „dobra rada” od Pani sprzedającej
precelki na rogu Studenckiej i Podwala…..i moje ulubione ;-)…………..kolejna kupa prania po zakończonym
dniu. I znowu……. pranie, rowieszanie, składanie (generalnie nie prasuję, więc mamy prasujące mają jeszcze
tą czynność do dodania), roznoszenie do szafek, z których nieuchronnie to wszystko znowu wylgnie i
zawiśnie bez ładu i składu na swojej ofierze, przetoczy się przez szkołę, przezdszkole i wróci do kosza na
brudy i znowu….pranie, rozwieszanie, składanie…… Wszystko fajnie i spoko, można to ogranąć, ale czegoś
tutaj brakuje!!!! MNIE!?!?!?! No więc (wiem, wiem: zdania nie zaczyna się od „więc”), postanowienie mam
takie: rozepcham się odrobinę i zacznę rozwijać skrzydła. Tak, właśnie teraz, kiedy w sumie najtrudniej, bo
wszystkie Potwory w różnym wieku, na innym etapie i generalnie jest chaos. Ale tak, teraz jest dobry czas,
bo…teraz przyszedł TEN czas, teraz jest potrzeba!!!! Więc rozwijam swoje skrzydała i staję się AEROMAMI!
Zakładam bloga, startuję w biegu narciarskim, choć narty biegowe mam trzeci raz w życiu na nogach, próbuję
boksu (nie mylić z „botoksu”). A co mi tam 😉 Stara jestem , obciach już mnie nie dotyczy. Niebawem będzie
dotyczyć moich dzieci, które mają potencjalnie szansę mieć bardzo obciachową, w ich odbiorze, mamę. Ale
cóż, moje skrzydła potrzebują się rozprostować, ficzynie i psychicznie, więc rzucam się w wir aktywności,
poszukiwań tego co mnie kręci i co sprawia mi radość.
I wiem, i jestem pewna, że nie tylko ja na tym skorzystam, bo które dziecko wybierze siedzącą w domu,
sprzątającą i gotującą ciągle te same potrawy, bez pasji i zapału, mamę, w pełni dostępną i będącą aż do
wyrzygania zawsze i wszędzie, nad pełną energii mamę, wolną, szczęsliwą i przepełnioną radością, która
raz na jakiś czas znika i robi to na co ma w tym momencie ochotę???!!!
