Dziś opowiem Ci bajkę……
„Szedł zamyślony ulicą i nagle ją zobaczył-była to wspaniała, złota piramida. Słońce pokrywało ją w całej pełni, a promienie ocierające się o powierzchnię odpijały się w postaci wielokolorowych refleksów, sprawiając wrażenie, że to jakiś galaktyczny obiekt (…).
Przyglądnął się jej niczym zahipnotyzowany
-„Kto jest jej właścicielem?”
Rozejrzał się dookoła, ale nikogo w pobliżu nie zauważył (…)
-„Chcę ją dla siebie, pomyślał”
Wziął ją więc ostrożnie w swoje ręce i udał się w kierunku obrzeża miasta.
Zafascynowany wszedł do lasu, kierując się ku polanie.
Ostrożnie ułożył ją na trawie (…)
-Pierwszy raz mam coś cennego dla siebie. Coś, co jest moje. Tylko moje!
Pomyśleli oboje jednocześnie”
Kiedy coś posiadamy i uzależniając się od tego, zniewalając samych siebie, to kto ma kogo?
Kto ma kogo?”
„Pozwól, że Ci opowiem” Jorge Bucay
Taka bajka.
Ludzie nie są do posiadania, nie możemy nikogo posiąść. Niby jasne. Zazdrość często pcha nas w zakazy, nakazy, które mają nam zapewnić poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie zniewalają drugiego człowieka. Jednak zniewalając innego, ograniczając jego wolność, tak naprawdę zniewalamy siebie, swój umysł, wplątujemy go w ciągłe śledzenie, zastanawianie się…. Kto wtedy kogo ma?
Czy nie to samo tyczy się posiadania rzeczy? Przedmiotów? Majątku? Markowego ubrania? Niepotrzebnie drogiego auta? Wielkiego domu i różnych kosztowności?
To my je posiadamy? Czy one posiadają nas?
To Ty je posiadasz? Czy one posiadają Ciebie?
